07 sierpnia, 2016

Marynarski styl

Odkąd pomalowałam starą boazerię i podłogę na jasne, neutralne kolory, to zmiana wystroju wnętrza jest bardzo szybka i tania. Już wiem, że mój wnętrze mojego przyszłego domu będzie miało podobne kolory. Ostatnio w pokoju królowały kwiaty. Teraz przyszedł czas na marynarskie dodatki, które idealnie wpisują się w letni okres. Zerknijcie, jak za sprawą kilku dodatków białe wnętrze nabiera charakteru. Ja mam to szczęście, że moja siostra potrafi robić cuda na maszynie, więc uszyła mi poszewki na poduszki. Podobne widziałam na allegro za jakieś 5-7 złotych. W oknach cienkie prześcieradła zamiast zasłon, które wychodzą o wiele taniej niż typowe zasłony. Żeby jeszcze bardziej podkreślić morski charakter pokoju, wydrukowałam plakat z motywem steru.



24 lipca, 2016

Wzorzysty kombinezon

Prawie zawsze robiłam coś w jakimś celu. Większość zachowań była interesownych, nawet gdy nie zdawałam sobie z tego sprawy. Zrobiłam staranny makijaż i wyglądałam ładnie, po to, aby usłyszeć, że wyglądam ładnie. Byłam miła dla Pani w sklepie, bo chciałam, żeby i ona była dla mnie miła. Okazywałam komuś uczucia i troskę i oczekiwałam, że dostanę to samo albo i więcej. Może te zachowania nie były celowe i wcale nie oznaczały mojego wyrachowania, ale tak było i nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy. Zauważyłam to dopiero, gdy w moim życiu zaszły zamiany. Dopiero teraz widzę, że można robić coś, nie oczekując niczego. Tak po prostu. Dopiero teraz zrozumiałam, że gdzie zaczyna się bezinteresowność, tam zaczyna się miłość.

   | kombinezon- lumpeks | buty- takie same są na deezee ;) |

15 lipca, 2016

Sesja z koniem


Zdaję sobie sprawę, że na tych zdję­ciach kom­bi­ne­zon nie jest wystar­cza­jąco widoczny. Zapewne pojawi się tu jesz­cze raz, oczy­wi­ście gdy pogoda pozwoli. Póki co owi­jam się wiel­kim, futrza­nym swe­trem, wci­skam w jeansy, a jed­nym sza­leń­stwem są san­dałki na nogach. W powie­trzu czuję już jesień, ale mam nadzieję, że w sierp­niu zawita do nas jesz­cze lato. Choćby po to abym mogła jesz­cze bar­dziej zatę­sk­nić do mojej ulu­bio­nej pory roku- jesieni. Jeśli cho­dzi o zdję­cia, to może nie są to typowe zdję­cia stroju, ale myślę, że to Łuna (koń mojej sio­stry) powinna być głów­nym boha­te­rem. Koń, zachód słońca, łąka. Te zdję­cia nie mogły nie wyjść. Pew­nie byłoby ich wię­cej gdyby nie fakt, że Łuna zaczęła się dener­wo­wać lata­ją­cymi i gry­zą­cymi ją owa­dami. Tego dnia i tak była bar­dzo grzeczna, wręcz znu­dzona, jed­nak jazda na wypło­szo­nym koniu, w dodatku bez sio­dła, nie jest moim szczy­tem marzeń.


|kombinezon- no name | opaska- H&M|


13 lipca, 2016

Stara boazeria- metamofroza

Lubię ciągle coś zmieniać i dopracowywać w moim otoczeniu. W moim mieszkaniu panuje wieczny remont. A co za tym idzie wieczny bałagan. To nic. Kiedyś będzie idealnie i tak jak chcę aby było. To będzie znak, że czas się wyprowadzić i szukać nowych metrów do poprawiania. Jak widać lubię malować nie tylko pazurki i makijaże, ale także podłogi i starą boazerię. Generalnie (generalnie nienawidzę, gdy ktoś nadużywa tego słowa!!) wyznaję zasadę, ze jeśli coś jest brzydkie, to pomaluj to na biało. Co do pięknej boazerii z czasów PRL... próbowałam dwóch sposób. Za pierwszym razem pokój malowałam akrylową farbą do drewna, a za drugim akrylową farbą do ścian. Akrylowa farba do drewna w ogólnym rozrachunku wychodzi o wiele drożej, jest mało wydajna i potrzebuje więcej warstw do pełnego krycia. Za to jest odporniejsza na ścieranie, gdy czymś się tę ścianę ufajdoli. Akrylowa farba do ścian to rozwiązanie ekonomiczne i szybsze, choć efekt wizualny jest chyba nieco gorszy. W obu przypadkach używałam farb matowych. Nie chcemy, żeby boazeria wyglądała jak świecący siding. Do pomalowania komody i podłogi użyłam matowej farby olejnej. Czyli szybko, tanio i efekt zadowalający. No to teraz zerknijcie na metamorfozę mojej garderoby. Niestety buty potrzebują oddzielnego pomieszczenia ;)



11 lipca, 2016

Midi skirt, dots


Jestem prostą dziewuchą. Uszczęśliwiają mnie rzeczy proste i drobne. Cieszy mnie mały, skaczący wróbelek. Cieszy mnie zapach świeżego chleba. Zachwyca las, pole, łąka, maki. Tęcza w czasie deszczu. Uszczęśliwia mnie chodzenie boso. Pragnę prostego życia. Dom. Mąż. Dzieciaki. Ogród za starym drewnianym płotem. Nie potrzebuje hałasu, fajerwerków i szalonego życia. Interesują mnie proste znajomości oparte na szczerości, empatii i śmiechu. Interesuje mnie prosta miłość. Bez kłamstw, niepotrzebnych gier. Pragnę prostego życia, prostej przyjaźni i prostej miłości. Zdaję sobie sprawę, że te pragnienia będą ciężkie don zrealizowania. Nie znam drugiej osoby, która bardziej niż ja, potrafi skomplikować najprostsze sprawy.


| spódnica- reserved | buty- no name, takie same TU | bluzka, torebka, pasek- lumpeks |

Polub mnie na fb