07 sierpnia, 2015

Jestem Kasia Cichopek

Śmiech. Śmiech jest lekarstwem na wszystko. Śmieję się codziennie. Dzień w dzień. Wybucham niepohamowanym, głośnym i szczerym śmiechem. Nawet teraz siedzę i brzuch mi się telepie ze śmiechu. Nauczyłam śmiać się z siebie. Nauczyłam się szczerze śmiać z problemów i trudności które mnie spotykają. Nauczyłam się śmiać z wad. I jakoś tak wszystko jest lżejsze. Jakoś wszystko piękniejsze i prostsze. Największy problem staje się do rozwiązania, gdy umiem śmiać się z tej sytuacji. Spędzaj czas z kimś kto sprawia, że się śmiejesz. Spędzaj czas z kimś przy kim płaczesz ze śmiechu. Znajdź kogoś kto rozbraja najbardziej napiętą atmosferę głupim żartem. Bądź radosna. Bądź pomocna. Bądź miła. Bądź dobra. Bądź uśmiechnięta. Niczym się nie przejmuj. Z każdej sytuacji jest wyjście. Popełniaj błędy i ciesz się z tych błędów. Popełniłam błąd? Brawo ja. Właśnie nauczyłam się czegoś nowego w życiu (OMG brzmi jak z jakiegoś poradnika Kasi Cichopek) Uwierz, że wszystko w Twoim życiu dzieje się w jakimś celu. Nie ma przypadków. Zachowaj powagę tylko w jednej sytuacji. Nie śmiej się gdy ktoś zjada ostatniego mielonego. To już wcale nie jest śmieszne.


 | buty- converse | sukienka- mohito |

02 sierpnia, 2015

Zaufanie, stokrotki i kot- świr

 Wiele razy w życiu słyszałam  'to co najpiękniejsze i najcenniejsze w nas jest zarezerwowane dla wyjątkowych dla nas osób'. Z każdym rokiem nabieram więcej życiowego doświadczenia. Uczę się nowych rzeczy, poznaję nowe osoby.. Czasem jest lepiej, a czasem gorzej. Z jednymi się dogaduję, a od innych staram trzymać z dala. Jednak z każdym nowo poznanym człowiekiem przekonuję się, że to utarte powiedzenie nie ma sensu. Z każdą relacją widzę, że jest dokładnie odwrotnie. Nie wstydzimy się tego co jest w nas najpiękniejsze i najcenniejsze. Nie ukrywamy tego.  Zazwyczaj nasze zalety i dobre strony pokazujemy całemu światu. Za to chowamy przed nim nasze kompleksy, złe wspomnienia, patologiczne sytuacje i blizny na psychice. Tym się nikt nie chwali. Takie rzeczy jesteśmy w stanie powierzyć tylko najbliższym osobom. Otwieramy się przed wyjątkowymi dla nas ludźmi, a przecież te demony, które każdy w nas w sobie nosi, nie są najcenniejszymi rzeczami jakimi możemy obdarować ważne dla nas osoby. Robimy to, bo wiemy, że ten drugi człowiek nie ucieknie gdy pozna naszą gorszą stronę. Idąc tym tokiem rozumowania to właśnie wyjątkowe dla nas osoby obarczamy naszym cierpieniem i bólem. Jednak to nie jest istotne. Istotne jest to, że przy okazji ta osoba dostaje od nas najcenniejszy prezent. Zaufanie.


PS: CZO TE KOTY POWARIOWAŁY?!



25 lipca, 2015

Mała

Mała nie bądź taka dziecinna. Mała nie krzycz tak. Mała bądź twarda. Mała nie bądź tak emocjonalna. Mała nie płacz. Mała miej więcej dystansu. Mała bądź cierpliwa. Mała nie klnij. Mała nie bądź naiwna. Mała nie dawaj się wykorzystywać. Wyluzuj Mała. Mała nie przejmuj się ludzkim gadaniem. Więcej dystansu Mała! Dorośnij Mała. Mała daj sobie czas. Życie da Ci w kość Mała. Przestań się zadręczać Mała. Mała zacznij myśleć o sobie. Mała nie bądź taka wrażliwa. A najlepiej przestań być sobą Mała.


   |spodenki i bluzka- lumpeks | buty- mel by melissa |

13 lipca, 2015

Czego mnie nauczysz?


Może to dziwne ale uwielbiam cytaty, aforyzmy. Prawie codziennie przed snem je czytam i szukam takiego, które idealnie odzwierciedla mój stan ducha, uczucia lub sytuację w jakiej się aktualnie znajduję. To dziwne uczucie czytać własne myśli napisane przez inną osobę. Ostatnio trafiłam też na słowa jakiegoś super mądrego człowieka, który twierdził, że mądre osoby uczą się od każdej osoby, którą spotkały w życiu. I to jest fakt. Zaczęłam zastanawiać się jakie cechy, umiejętności i nawyki przejęłam od osób które są lub były w moim życiu. Stwierdziłam, że jest tego naprawdę sporo i że każdy poznany człowiek wnosi coś do naszego życia i zostawia w nas jakąś cząstkę. Niektórzy uczą nas wiary we własne umiejętności, inni spokoju ducha, kolejni sprawiają, że rozwijamy nasze pasje, że podchodzimy do problemów z większym dystansem. Nauczyłam się większego szacunku do Ojczyzny, nauczyłam się aby nie ufać bezgranicznie ludziom (choć przyznaję, że dalej mam z tym problem). Mogłabym wymieniać bez końca. Od puszczania kaczek, normalnego otwierania paczki parówek (do tej pory ją po prostu rozrywałam na środku, choć w rogu widniał napisał 'otwórz tutaj'...) przez gdakanie jak kura, do zdrowego egoizmu. Są jednak rzeczy dla mnie nie do przeskoczenia jak choćby otworzenie butelki piwa, zawiązania balona, zrobienie supełka na nitce :D Niestety przejmujemy nie tylko dobre cechy. I tu sprawdza się kolejny tekst 'Kto z kim przystaje takim się staje'. Staram się o tym zawsze pamiętać i otaczać odpowiednimi ludźmi, którzy nie wprowadzają do mojego życia kłamstw, fałszu i zła. Chcę aby w okół mnie byli sami dobrzy ludzie. Mam też ogromną nadzieję, że osoby które mnie poznały także miały okazję przejąć coś pozytywnego ode mnie. No chociaż umiejętność bekania na zawołanie! ;)








| ogrodniczki- stradivarius | golf- sh, united colors of benetton | buty- mango, outlet |

25 czerwca, 2015

Kobieta (nie)idealna

Przez moją głowę w ciągu dnia przewijają się przedziwne myśli. Dziś przykładowo w mojej łepetynce pojawiło się pytanie jaka powinna być idealna kobieta. Próbowałam postawić się na miejscu mężczyzny i wyobrazić sobie cechy partnerki idealnej. Pierwsza myślą było, że powinna być kobieca i powinna swoją kobiecość podkreślać. Powinna znać swoje mocne i słabe strony. Gdybym była mężczyzną chciałabym, żeby moja kobieta była wrażliwa i dobra. Powinna mieć w sobie pokłady empatii, współczucia. Powinna być wyrozumiała wobec swojego mężczyzny, bo mężczyźni często nieświadomie (czasem niestety świadomie) popełniają błędy. Powinna też mówić wprost o co jej chodzi, a nie strzelać focha i nie odzywać się kilka dni bez wytłumaczenia. Powinna mieć swoje zainteresowania. Powinna być inteligentna i mieć swoje zdanie. Będąc mężczyzną chciałabym aby moja kobieta była spontaniczna. Jedną z najważniejszych cech jest też poczucie humoru. Powinna znać się na żartach i być uśmiechnięta.  To chyba najważniejsze cechy o których pomyślałam w pierwszej kolejności. Ale z ciekawości wpisałam w 'internety' jakie cechy wymieniają mężczyźni. . O ja naiwna!! Ja  tu o dobroci, wrażliwości, empatii. Niestety. Teraz przytoczę kilka przykładów jaka według nich jest idealna kobieta: zgrabny tyłek, wypinająca się na komendę, nie pierdzi. Super. Jestem pod wrażeniem :) Jak już przeczytałam to, czego nie powinnam była przeczytać to stwierdziłam, że chyba jednak nie chcę być idealną kobietą. Całujcie Wy mnie wszyscy w pumpe. Wolę być nieperfekcyjną zołzą. Pociesza mnie jednak to, że wśród tych wszystkich obrzydliwych, seksistowskich komentarzy udało się znaleźć mężczyzn dla których 'kobieta wypinająca się na komendę' nie jest szczytem marzeń. I szczerze życzę wszystkim kobietom, abyście właśnie na takiego mężczyznę trafiły.





|buty, spodenki- lump | sweterek- H&M | 

Polub mnie na fb