19 kwietnia, 2015

Instagirl wow!

Nawiązując do poprzedniego posta to jest ze mną coraz lepiej. Założyłam instagrama. Teraz jestem INSTAGIRL! #instagirl#polishgirl#brunette#supermodna#! Wrzucam kilka fotek i jak ktoś chcę obserwować swoją superhiper, ulubioną blogerkę to zapraszam tu KLIK


17 kwietnia, 2015

Blogerka modowa wow!

Jestę blogerkę. Do tego modową blogerkę. Pozuje na ścianie. Pozuję w łazience. Siadam na podłodze w łazience(ale to w następnym poście). Pięknie się wyginam. Maluje w domu usta oranżową szminką i nawet chodzę w domu w butach (jak w filmach i serialach! widział ktoś laskę w filmie chodzącą w skarach po mieszkaniu?). Brakuje mi tylko świeżego bukietu kwiatów wystającego z torby. Obiecuję, że się poprawię! Żartuję. Po co trzymać kwiaty w torbie? Wolę w ręku. No to może chociaż sesja z Voguiem pod pachą. W sumie są cholernie drogie(paczałam w Empku), więc może wykorzystam ,,Panią domu'' albo ,,Naj''. Odwrócę tyłem, może nikt się nie skapnie, że narysowałam Pani z okładki wielkiego fallusa na czole. Dobra. Idę. Ironiczna ze mnie świnia. Przepraszam. Wybaczcie. Sorka. Sorawa. Taka mądra wow.




  1. | buty, sweterek, spodnie- lumpeks| szminka- golden rose velvet matte 06 |

18 marca, 2015

Las, bagna, bobry

 Dlaczego las, pola, łąki, bagna są fajne? Bo możesz nałożyć kalosze i dreptać po błocie. Bo możesz zapomnieć o wszystkim co boli i nad rzeką szukać bobrów i śladów ich łapek nad brzegiem. Możesz wdrapywać się na połamane drzewa, mimo lęku wysokości. Możesz znaleźć magiczne miejsca, które wyglądają jak kadry z bajek, a Ty możesz udawać, że jesteś wróżką albo elfem.(choć tak naprawdę marzę aby stać się syreną). Możesz też wydawać przenajdziwniejsze odgłosy. Niektórzy szczekają jak pies, albo gdaczą jak kura. Ja osobiście wolę udawać małpkę. Bo piękno przyrody i zapach lasu sprawiają, że nie ma miejsca na codzienne problemy, zmartwienia. Do lasu można uciec przed całym złem świata. Chyba tam zamieszkam.


|kombinezon, sweterek- lumpeks | kalosze- no name|

02 marca, 2015

Super ja

Chciałabym być superbohaterem. Najlepiej jak potrafię ratować ludzi z opresji, latać w superowej pelerynie, skakać po dachach i umieć się teleportować. Chciałabym być superlaską. Zawsze w podkreślającym atuty makijażu, pięknie ubraną i mega zgrabną. Chciałabym być superkucharką. Przyrządzać pachnącą jagnięcinę w sosie truflowym (nie wiem czy jest coś takiego, ale fajnie brzmi)  i piec najlepsze ciasto czekoladowe. (chociaż nie, z tą jagnięciną to poleciałam, jak można jeść małe słodkie owieczki!). Chciałabym być supermatką. Wyrozumiałą, wyluzowaną, wspierającą ale i motywującą swoje dzieci. Chciałabym być superżoną, Kochającą, wyrozumiałą, wspierającą (wychodzi na to, że męża trzeba traktować jak dziecko... wow, takie zaskoczenie, wow taka spostrzegawcza). Chciałabym być super panią domu. Zawsze mieć czysto, nie odgarniać nogami ciuchów z dywanu i sprzątnąć butelki po winie, które stoją od moich urodzin. Czyli ponad miesiąc. Ale najbardziej chciałabym być supersobą. Najlepszą wersją samej siebie. Nawet w rozmazanym makijażu, dresach, z humorkami i butelkami po winie.



 |spódnica- tally weijl | bluzka- lump||

14 lutego, 2015

Happy valentines day!!!

W przypływie miłości, otwartości i walentynkowej radości powstaje ten oto post. TADAM! Ja rozumiem, że to dzień miłości, dzień zakochanych. Dzień w którym każdy powinien być dla siebie miły. ALE KURWA NIE UMIEM! Tu nie chodzi o to, że jestem taka super anty hipsterska buntowniczka. Po prostu nie czuję tego 'romantyzmu'. Naprawdę nie wierzę, że ktoś we współczesnym świecie jest w stanie przełknąć cytowanie drugiej osobie romantycznych wierszy prosto w oczy, płatki róż w wannie i pluszowe serce. Serio naprawdę kogoś to jara? Serio jesteśmy tacy prości i to sprawia, że mamy motylki w brzuchu? Mnie takie sytuacje wprowadzają tylko w stan zażenowania. A może to ze mną jest coś nie tak? Może to ja jestem cyniczna i zimna? Wolę jednak spontaniczne, miłe chwile, wspólne obżarstwo, picie herbaty, oglądanie filmów, słuchanie muzyki i żartowanie z drugiej osoby. Ale podsumowując walentynki są spoko. Jeśli dostaniesz czekoladki. Bo dla czekoladek warto udawać, że obchodzi się walentynki. Mam nadzieję, że nie uraziłam ludzi obchodzących to święto. Żartowałam. Mam to gdzieś.