22 maja, 2015

Zamykam siebie

W wiadomościach mówią, że ktoś molestował dziecko. Policja zabiła młodego chłopaka. Ludzie umierają w  biedzie. Potem czytam, że ktoś skatował psa siekierą. Inny 'ktoś' oblepił małego szczeniaka butaprenem. Ktoś oszukał staruszkę. Ktoś kogoś śmiertelnie pobił. Ktoś zaćpał się na śmierć. Ktoś zapił się na śmierć. Ktoś opluł murzyna. Ktoś ukradł choremu dziecku specjalistyczny wózek. Ktoś kogoś zadźgał nożem. Ktoś spalił komuś dom.  Ktoś kogoś okłamał. Ktoś kogoś obraził. Ktoś się nad kimś znęcał psychicznie. Ktoś kogoś zgwałcił. Ktoś kogoś nienawidzi. 

To ja już nie chcę być kimś. 
Chcę zostać nikim. 
Zamykam oczy. 
Zatykam uszy.  
Zamykam siebie. 
Nie ma mnie.




|płaszczy, sweterek- lumpeks | trampki- converse |

14 maja, 2015

Panna dziecinna

Ostatnio usłyszałam, że jestem dziecinna, niedojrzała. A więc rzuciłam się na podłogę w mojej kolorowej sukience w kucyki pony, waliłam w nią pięściami i krzyczałam, próbując przekonać, że to nieprawda. Aż podarły mi się moje różowe rajstopy w grochy. Chyba byłam mało przekonująca... A tak serio co oznacza bycie dojrzałym? Dojrzałość to stawianie czoła obowiązkom i umiejętność rozwiązywania problemów. Dojrzałość sprawia, że jeśli sytuacja tego wymaga to potrafimy się zmotywować i zrobić to co nie zawsze jest dla nas przyjemne, ale niestety jest konieczne. I wydaje mi się, że póki co radzę sobie z tym całkiem nieźle. Niestety dla większości dojrzałość to nastawianie się na to i przygotowanie, że zaraz nas te problemy i obowiązki dotkną. Tylko nie rozumiem po co. Może jestem lekkoduchem, ale moim zdaniem lepiej myśleć, że wszystko będzie lekkie, miłe i przyjemne. Przyjdzie problem? Trudno. Rozwiąże się. Nie chcę aby dorosłość i dojrzałość kojarzyła mi się ze smutnym obowiązkiem, z wiecznymi problemami. Nie chcę aby poczucie obowiązku typu 'muszę posprzątać' sprawiło, że zrezygnuje ze spaceru, gdy na zewnątrz słonko pięknie świeci. Nie chcę aby poczucie obowiązku sprawiło, że zrezygnuje z codziennych przyjemności. Sprzątnie się jutro. Nic się nie stanie jak 3 talerze poleżą w zlewie kilka godzin dłużej. No i jeszcze jedna sprawa..jeśli dorosłość oznacza, że będę musiała zrezygnować z takich sukienek jak na zdjęciach poniżej to ja nie chcę być dorosła. Nigdy.  PS: ale jak już będę musiała dojrzeć to na początek udam się po poradę jak żyć do naszego prezydenta. Wezmę kredyt, zmienię pracę.. także tego ;)

FACEBOOK                  INSTAGRAM


|sukienka- lumpeks| buty- converse|

12 maja, 2015

Pani Profesor umoralnia!

Lubię ludzi. Naprawdę lubię ludzi. Nie wszystkich, ale zdecydowaną większość tak. Poznając ludzi zawsze zakładam, że ich polubię i na wstępie obdarowuje ich pewną dozą zaufania. Niestety nie wszyscy mają takie podejście. Niestety nie wszyscy lubią ludzi. Dotyczy to przede wszystkim kobiet. Kobiety nie lubią się nawzajem. Nie musi Cię znać, aby stwierdzić, że jesteś głupią suką. Kobiety wyczuwają to na odległość, nie zamieniając ze sobą ani słowa. Podejrzewam, że kobiety mają to w genach. Ich intuicja potrafi na kilometr wyczuć 'tępą sukę',  'głupią dziunię'. Co ciekawe ta intuicja zazwyczaj uruchamia się gdy oceniania kobieta jest ładną, pewną siebie, uśmiechniętą babką. A tak serio to bardzo przykre. Nigdy nie widziałam u mężczyzn takiej zawiści i wzajemnej nienawiści jakiej zaobserwowałam u kobiet. Bardzo mnie to dziwi, bo przecież to my uchodzimy za te delikatniejsze, wrażliwsze od mężczyzn. Kompletnie nie rozumiem co jest przyczyną tego, że kobiety zamiast się wzajemnie wspierać( w swoim okrutnym i ciężkim losie kobiety ;)), rzucają sobie kłody pod nogi i cieszą z porażek koleżanek. Byłam pewna, że takie podejście kobiet kończy się gdzieś w okolicach liceum. Niestety okazuje się, że z głupoty i zawiści się nie wyrasta. Swoją niechęć do koleżanki możemy okazać na wszelakie sposoby. Jednak najzabawniejszym, z jakim się do tej pory spotkałam było robienie głupich min za moimi plecami. Serio opadły mi ręce. Nogi. Głowa. Dobrze, że nie cycki. Nigdy święta nie byłam, ale pewne zachowania nie przystają szanującej się damie :) Kobiety! Ugryźcie się w swoje piękne języki, gdy następnym razem będziecie chciały po chamsku skomentować koleżankę. Przynajmniej my bądźmy dla siebie miłe i życzliwe w świecie tych 'okrutnych' i 'strasznych' mężczyzn ;) PS: ta spódnica jest szara: i imituje skórę, szkoda że nie widać








|buty, sweterek- lumpeks | spódnica-reserved |

06 maja, 2015

Jestem wilkiem

Czy każdy z nas ma jakieś przeznaczenie? Czy to jak skończymy, co będziemy robić jest odgórnie narzucone? Czy to prawda, że niektórzy po prostu istnieją po to aby zmarnować swoje życie? Niektórzy urodzili się po to aby zapić się na śmierć, a inni po to aby błyszczeć, zdobywać szczyty? Czy kieruje nami wszystkimi jakaś siła, która mimo naszych starań pcha nas w kierunku naszego przeznaczenia? Czy może tylko i wyłącznie my sami mamy wpływ jak będzie wyglądać nasze życie? Czy są ludzie, którzy mimo starań i wielkich chęci skończą na dnie? Czy są ludzie którzy nic nie robiąc zajdą wysoko dzięki przypadkowi, bo tak właśnie miało być? Czy ludzie są podzieleni na tych co mają być szczęśliwi i na tych którzy mają przeżyć swoje życie w permanentnym smutku? Czy w takim razie warto się starać, skoro nasze działania nie mają wpływu na efekt końcowy? Czy lepiej płynąć z prądem? Czy warto się buntować przeciw wszystkiemu i wszystkim? Czy moim przeznaczeniem jest bycie wiecznym, upartym, zbuntowanym dzieciakiem? Czy zawsze będzie szalał we mnie huragan? Czy kiedyś uda mi się znaleźć wewnętrzny spokój, czy to nie jest mi po prostu pisane?


'Odkąd dano mi imię czuję się kimś innym. A do środka mi wrastają włosy, pazury, kły.
Kiedy myślisz, że kłamię czuję się niewinny. Bo pod skórą jestem wilkiem. I wilkiem muszę być.'




29 kwietnia, 2015

To wszystko ja!

Ta dam! Siedzę na podłodze. Siedzę na podłodze i myślę. 'Siedzę i myślę' niczym Kinga Rusin. Miało być tak piękne, tak dostojnie, wdzięcznie i elegancko. Ale wtargnął mały, kochany nicpoń i ze zdjęć nici. Ale spokojnie, zdążyłam zrobić już nowe. I w końcu będę na nich rozważną, romantyczną, delikatną lilią, błądzącą boso wśród gęstwiny i zbierającą do koszyczka owoce lasu przy akompaniamencie słowiczego trelu. Swoją drogą to zabawne ile sprzecznych cech może mieścić się w jednym ciele. Jednego dnia czuję, że mam u stóp cały świat, a drugiego wstydzę się pójść na pocztę. Jednego dnia patrzę w lustro i myślę 'hej Magdaleno, ale z Ciebie laseczka'', a następnego nie mogę w to lustro patrzeć. Jednego dnia myślę 'o, wyprowadzę się do miasta!', następnego dnia oglądam piękne, wiejskie chałupki i w myślach mam swój piękny ogródek. Kiedyś zastanawiałam się która to tak naprawdę ja. Trochę czasu mi zajęło uświadomienie sobie, że to właśnie jestem ja. To właśnie te wszystkie sprzeczności i dziwności tworzą moją osobę. Dziwną osobę.






|buty-H&M | spódnica-reserved| bluzka- sh| rajtki- no name |