28 maja, 2016

Ucieczka, busz i akceptacja

Jestem tą, która zbyt często ucieka. Jestem tą, która zazwyczaj ucieka. Przed problemami. Przed niewygodnymi sytuacjami. Często uciekam przed ludźmi. Uciekam przed ludźmi i sytuacjami, które zmuszają mnie do wyjścia ze swojej strefy komfortu. A moja strefa komfortu znajduję się w kokonie zrobionym z kołdry. Może jestem tchórzem, może jestem dzikusem. Czasem poczuję wyrzuty sumienia, czasem zmuszę się do stawienia czoła światu. Jednak zdecydowanie wolę się usunąć, uciec. Za bardzo obawiam się porażki. Jestem kobietą-kokonem. Nie jestem jedną z tych silnych kobiet, które pną się po szczeblach kariery i biorą to, co im się należy. Ja wiem, że potrafię, wiem, że mogłabym dużo. Jednak jestem kobietą-kokonem. Muszę być otulona kołdrą, ciepłem, miłością, silnym ramieniem, życzliwymi ludźmi. I choćbym uciekła przed wszystkim i wszystkimi to nie ucieknę od jednego. Nie ucieknę od siebie. I dobrze mi z moim tchórzostwem, kokoniarstwem i słabością. Jest mi z tym naprawdę dobrze.Akceptuję to. W pełni. Tak mnie teraz naszło... czy ja jestem nienormalna? :D





 | wszystko- lumpeks :D |

21 maja, 2016

Kwiaty, falbana, sukienka i ja

Od kilku dni pozbywam się wielu rzeczy. Opróżniam szafki, pudełka, skrytki. Wyszukuję rzeczy, które nie są mi już potrzebne, a niepotrzebnie zabierają mi przestrzeń. Pozbywam się starych pocztówek, ciuchów, pamiątek, których nie darzę sentymentem. Zapełniam coraz to nowe worki na śmieci. I jest jakoś lżej. Jakoś lepiej. Jakoś spokojniej. Chcę dotrzeć do momentu, w którym nie będę chciała już nic wyrzucić z mojego otoczenia. Chcę, aby otaczały mnie same piękne lub potrzebne rzeczy. Nie tylko w mieszkaniu. Także w głowie, otoczeniu, uczuciach. Mam nadzieję, że wraz z tymi rzeczami pozbędę się niepotrzebnych, zaprzątających mi głowę myśli, uczuć, wspomnień. Nie chcę w moim życiu rzeczy i uczuć, które nie przynoszą mi radości. Chcę otaczać się rzeczami, ludźmi i myślami, które sprawiają, że jestem szczęśliwa. To moja terapia.

| wszystko- lumpeks |

09 maja, 2016

Cieplej w duszy czasem

Jestem kobietą z dużym temperamentem. Naprawdę dużym. Jestem też choleryczką. Moje humory zmieniają się jak w kalejdoskopie. Drobiazg potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Nieistotna sprawa, słowo potrafi doprowadzić mnie do szału. Na szczęście drobiazg potrafi mnie także zachwycić. Coś niezauważalnego dla innych potrafi wypełnić mnie radością/ Ostatnio jednak przeważają u mnie te gorsze emocje. Sprzeczka z ważną osobą. Drobne niepowodzenia. Brak wiary we własne umiejętności. Dziś z równowagi wyprowadził mnie gamoń, który prawdopodobnie celowo (bo bezpodstawnie) strąbił mnie, gdy setny raz próbowałam zdać egzamin na prawo jazdy. To nic. To wszystko nic. Godzinę później usłyszałam TO. I wiem, że życie jest jednak piękne. I znów ciepło rozlało mi się w duszy.


| spodnie- pepco | bluzka- F&F | sweterek- lumpeks | torba- stradivarius | trampki- converse |

30 kwietnia, 2016

Radosne dupki!

'Co Ty na siebie założyłaś?' 'Wyglądasz jak dziwak!' 'Boże, jak Ty wyglądasz...' 'Co Ty masz na głowie???' 'Wcześniej lepiej wyglądałaś'. 'Przytyłaś'. Brzmi potwornie niemiło, prawda? Raczej każdy z Was uzna, że takie słowa wypowiadane do drugiej osoby to znak nietaktu i złego wychowania. I macie absolutną rację. A co jeśli do tych słów dodamy żartobliwy ton, przyjacielskie'czeeeść' i śmiech? Czy wtedy te słowa zamieniają się w niewinny żart? Czy po takich słowach nie mamy prawa poczuć się urażeni? Niestety takie osoby są niemiłe, uszczypliwe i... bezkarne. No bo jak to... ? Obrażać się za żart? Sztywniara! No niestety. Uszczypliwości, nawet okraszone uśmiechem, potrafią sprawić przykrość, ewentualnie porządnie wkurzyć. Zauważyłam, że to ostatnio bardzo tendencyjne zachowanie. Nóż mi się otwiera w kieszeni, gdy ktoś sypnie takim tekstem do drugiej osoby w większym gronie i nagle ta osoba przypadkowo staje się obiektem obserwacji lub niewybrednych komentarzy innych. Oczywiście w żartach. Sama niejednokrotnie także byłam odbiorcą takich słów. Zastanawiam się wtedy, kto tym ludziom nadał prawo komentowania i oceniania wyglądu innej osoby. Przykro mi. To, że do niemiłego komentarza dodasz serdeczny śmiech, nie sprawi, że przestaniesz być wrednym dupkiem. Wtedy jesteś po prostu uśmiechniętym dupkiem.


| sukienka, torebka- lumpeks | buty- mango |

Polub mnie na fb